sobota, 21 marca 2020

Plaga XXI wieku

Dość długo żyję na tym świecie. Do tej pory przeżyłam i 68 rok i stan wojenny. Polowanie za jedzeniem na kartki, Udało się przetrwać. To co się dzieje obecnie jest tragiczne i prawdziwe.

Było niebezpiecznie w okresie ptasiej grypy, przetrwaliśmy. Czy teraz uda nam się wytrwać, przeżyć? To czas weryfikujący nasze podejście do życia. Z przykrością obserwuję społeczeństwo, które ignoruje wszelkie zalecenia, przestrogi.

Wprowadzono stan wyjątkowy. Czy to czegoś nas nauczy. Rozpowszechnia się zalecenie zostania w domu. Ma to zmniejszyć kontakty w celu wyeliminowania zakażenia koronawirusem. I co pokazują media? Pikniki, party na 200 osób, grupowe spacerki na świeżym powietrzu.

Z jednej strony nie można się dziwić skoro nasi rządzący przynajmniej na początku deklarowali, że kraj jest przygotowany na tą epidemię, szpitale zabezpieczone w sale dla chorych, łóżka, respiratory. Z relacji opublikowanych w mediach gdzie wypowiadają się lekarze czy pielęgniarki wiem że to mija się z prawdą. Pracuję w służbie zdrowia i stąd nie mam powodu nie wierzyć tym relacjom. To prawda. Nikt nie szkolił personelu, brak podstawowych środków do dezynfekcji, rękawiczek, masek.

W chwili gdy piszę tą notkę w Polsce jest zarażonych 439 osób z tego 5 osób już zmarło. A rządzący myślą o majowych wyborach. W samej Warszawie było bodajże 107 czyli 1/4 wszystkich zakażonych. A to znaczy, że Warszawa jest epicentrum choroby.

Dlatego ja ze swojej strony i jako mieszkanka Warszawy, jako polka i jako kobieta dojrzała czyli w grupie ryzyka proszę o przestrzeganie zasad, które są pierwszym krokiem do uniknięcia zakażeń.

Nie wychodzimy z domu, nie kaszlemy innym w twarz, myjemy często ręce, nie robimy żadnych party. Jeśli sami nie mamy możliwości zrobienia zakupów poprośmy osoby zaprzyjaźnione. Unikajmy dużych skupisk ludzi. To wszystko sprawia, że jesteśmy nerwowi, zestresowani. To co z czym mamy obecnie do czynienia jest naprawdę groźne. Być może mam większą znajomość jako pracownik służby zdrowia.

Pamiętajmy jednak o najważniejszym.OD NAS ZALEŻY ABY NIE ROZPRZESTRZENIAĆ WIRUSA, NIE JESTEŚMY NIEŚMIERTELNI, CHCEMY DOŻYĆ CZASU KIEDY ZOBACZYMY NASZE DZIECI I WNUKI JAK SOBIE RADZĄ W DOROSŁYM ŻYCIU. A WIĘC DAJMY IM TĄ SZANSĘ.

sobota, 11 stycznia 2020

Z nadzieją w Nowy Rok? Wyjątkowo politycznie

Nie wiem sama czy w ogóle jest jakaś nadzieja, że najbliższy rok będzie chociaż odrobinę lepszy niż ten który minął. Szczerze wg moich odczuć to wszystko zmierza ku jakiejś tragedii narodowej.

Sytuacja ekonomiczno-finansowa starzejącego się społeczeństwa zmierza ku zagładzie. Te „wielkie” obietnice 13 pensji, wszelakich dodatków. Teraz słyszę, że budżet państwa nie ma deficytu. Ludzie ogarnijcie się i zacznijcie realnie patrzeć na świat. Owszem wzięłam trzynastkę, ale jak mówiła była premier mnie się to należy. To nie rząd ze swojego bużetu to wypłaca ale my sami na to zapracowaliśmy. Ja przez blisko 50 lat swojej pracy zawodowej. Więc żadna łaska.

Z racji swojej obecnej pracy widzę jak nasz rząd traktuje ludzi niepełnosprawnych. ZGROZA. Wiem, że wśród czytających mogą być zwolennicy partii rządzącej. Ja też mam prawo do swojego zdania i nie ustąpię ani na krok. Każdy widzi temat ze swojej perspektywy. Idąc 15 lat temu na wcześniejszą emeryturę i dostając ją jak zasiłek zastanawiałam się który najpierw rachunek zapłacić. Teraz mając możliwości pracy mogę sobie pozwolić na więcej.

A przy okazji traktowania ludzi starszych czy niepełnosprawnych. Podobno nie ma kolejek do specjalistów, w służbie zdrowia jest doskonale. To chyba raczej sny rządzących. Jest strona na NFZ gdzie pokazywane są wolne miejsca do poradni. No chyba że ktoś posiada majątek to idzie prywatnie. Pytanie tylko kogo na to stać. Ja sama do diabetologa czekam 8-10 miesięcy w kolejce na wizytę.

Nigdy się polityką nie zajmowałam, wypowiadam się jedynie jako jeden z obywateli tego kraju. Żyjemy w kraju, w który jedna partia rządzi się własnymi chorymi zasadami, gdzie nie przestrzega się prawa i nagminnie je łamie. Gdzie nędza zaczyna zaglądać do oczu ludziom, którzy budowali ten kraj. Ceny windowane są na skraj możliwości. Jak będą nasze dzieci i wnuki wspominać te czasy? Które z kolei pokolenie będzie płacić wszystkie krajowe długi. To naprawdę nie trzeba być ekonomistą aby widzieć co się dzieje.
Dajemy pracę zresztą marnie płatną ludziom z Ukrainy bo nasi rodacy mając 500 + mają w d.... pracę.

Zatem – CO NAS CZEKA?

niedziela, 1 grudnia 2019

Do świętego Mikołaja


Czasy dzieciństwa dawno mam za sobą. A przyznaję, że nigdy takiego listu nie pisałam, zatem najwyższa pora stworzyć coś oryginalnego, niepospolitego. Gwiazdka blisko więc to też pora zabawy.


Niewiele mi potrzeba. Wszystko co potrzebne już mam z rzeczy materialnych, ale jest kilka rzeczy do spełnienia.

Święty Mikołaju pozwolę sobie poprosić o:
  1. zdrowie i sił do fitness
  2. pogodę ducha aby trwała wiecznie
  3. prawdziwych przyjaciół
  4. możliwość w zdrowiu do podróży po świecie
  5. krem arganowy z Maroka
  6. penjabi z Indii
  7. mydełka piżmowe i tajin z Tunezji



Jak prosić to prosić, a może się spełni
stworzyć coś oryginalnego, niepospolitego. Gwiazdka blisko więc to też pora zabawy.



Jak prosić to prosić, a może się spełni
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...