sobota, 11 stycznia 2020

Z nadzieją w Nowy Rok? Wyjątkowo politycznie

Nie wiem sama czy w ogóle jest jakaś nadzieja, że najbliższy rok będzie chociaż odrobinę lepszy niż ten który minął. Szczerze wg moich odczuć to wszystko zmierza ku jakiejś tragedii narodowej.

Sytuacja ekonomiczno-finansowa starzejącego się społeczeństwa zmierza ku zagładzie. Te „wielkie” obietnice 13 pensji, wszelakich dodatków. Teraz słyszę, że budżet państwa nie ma deficytu. Ludzie ogarnijcie się i zacznijcie realnie patrzeć na świat. Owszem wzięłam trzynastkę, ale jak mówiła była premier mnie się to należy. To nie rząd ze swojego bużetu to wypłaca ale my sami na to zapracowaliśmy. Ja przez blisko 50 lat swojej pracy zawodowej. Więc żadna łaska.

Z racji swojej obecnej pracy widzę jak nasz rząd traktuje ludzi niepełnosprawnych. ZGROZA. Wiem, że wśród czytających mogą być zwolennicy partii rządzącej. Ja też mam prawo do swojego zdania i nie ustąpię ani na krok. Każdy widzi temat ze swojej perspektywy. Idąc 15 lat temu na wcześniejszą emeryturę i dostając ją jak zasiłek zastanawiałam się który najpierw rachunek zapłacić. Teraz mając możliwości pracy mogę sobie pozwolić na więcej.

A przy okazji traktowania ludzi starszych czy niepełnosprawnych. Podobno nie ma kolejek do specjalistów, w służbie zdrowia jest doskonale. To chyba raczej sny rządzących. Jest strona na NFZ gdzie pokazywane są wolne miejsca do poradni. No chyba że ktoś posiada majątek to idzie prywatnie. Pytanie tylko kogo na to stać. Ja sama do diabetologa czekam 8-10 miesięcy w kolejce na wizytę.

Nigdy się polityką nie zajmowałam, wypowiadam się jedynie jako jeden z obywateli tego kraju. Żyjemy w kraju, w który jedna partia rządzi się własnymi chorymi zasadami, gdzie nie przestrzega się prawa i nagminnie je łamie. Gdzie nędza zaczyna zaglądać do oczu ludziom, którzy budowali ten kraj. Ceny windowane są na skraj możliwości. Jak będą nasze dzieci i wnuki wspominać te czasy? Które z kolei pokolenie będzie płacić wszystkie krajowe długi. To naprawdę nie trzeba być ekonomistą aby widzieć co się dzieje.
Dajemy pracę zresztą marnie płatną ludziom z Ukrainy bo nasi rodacy mając 500 + mają w d.... pracę.

Zatem – CO NAS CZEKA?

niedziela, 1 grudnia 2019

Do świętego Mikołaja


Czasy dzieciństwa dawno mam za sobą. A przyznaję, że nigdy takiego listu nie pisałam, zatem najwyższa pora stworzyć coś oryginalnego, niepospolitego. Gwiazdka blisko więc to też pora zabawy.


Niewiele mi potrzeba. Wszystko co potrzebne już mam z rzeczy materialnych, ale jest kilka rzeczy do spełnienia.

Święty Mikołaju pozwolę sobie poprosić o:
  1. zdrowie i sił do fitness
  2. pogodę ducha aby trwała wiecznie
  3. prawdziwych przyjaciół
  4. możliwość w zdrowiu do podróży po świecie
  5. krem arganowy z Maroka
  6. penjabi z Indii
  7. mydełka piżmowe i tajin z Tunezji



Jak prosić to prosić, a może się spełni
stworzyć coś oryginalnego, niepospolitego. Gwiazdka blisko więc to też pora zabawy.



Jak prosić to prosić, a może się spełni

sobota, 16 listopada 2019

Fitnes dla wszystkich

Zdecydowałam się wrócić na łono klubowiczów. Załatwiam szybko formalności, opłatę, aktywację karty i umówiłam się na indywidualny trening z nowym instruktorem klubu. A kto mi zabroni trochę poćwiczyć pod okiem "osobistego trenera". Nie jestem aż tak wymagająca, ale Pan Maciej okazała się człowiekiem młodym, zaangażowanym w trening. Cierpliwie wysłuchał czego oczekuję, obiecał mi przygotować indywidualny scenariusz ćwiczeń. Ważną sprawą było pokazanie sprzętu i wytłumaczenie jakie partie ciała odgrywają ważną rolę. Po wstępnej rozgrzewce na bieżni  przeszliśmy do sali siłowni przeznaczonej tylko dla kobiet. Dla mnie jest to istotne aby inni członkowie klubu nie musieli widzieć ani zmęczenia a tym bardziej potu na głowie po wysiłku. Jak mi pan Maciej wytłumaczył  między innymi dlatego stworzono to pomieszczenie wyłącznie dla kobiet. Siłownia spełnia wymagania chyba dla każdego. Pomieszczenie szatni mieści tak część przeznaczoną na szafki, ale też WC i prysznic. Zatem przychodzimy świeżutkie i pachnące i takie opuszczamy klub. 
Harmonogram zajęć ma tyle rodzajów zajęć, że każdy znajdzie coś da siebie. Kurka wodna,  są zajęcia bodybalance, zdrowy kręgosłup, i siłownia. Dla każdego coś miłego. 

Obawiałam się trochę tego treningu ale okazało się to niepotrzebne. Pan Maciej z cierpliwością uczył mnie korzystania ze sprzętu, który z racji mojego wieku i kondycji został przez niego wybrany indywidualnie. I tak to powinno wyglądać.  

Jak się uprę to na następny wyjazd  wyglądać będę inaczej. Ale nie chcę zapeszać. Na razie jestem mega zadowolona bo i blisko i miła obsługa, nie trzeba też się krępować.

Nie ma tu znaczenia ani wiek, ani kondycja fizyczna. I to mnie się bardzo podoba. 

Brawo Panie Macieju
















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...