wtorek, 4 października 2016

A życie toczy się dalej


Jest to notka poświęcona mojemu znajomemu Piotrowi Jaskólskiemu. Dowiedziałam się, że zmarł.

Piotra poznałam na forum Gazeta.pl w dziale turystyka. Po raz pierwszy wybierałam się w podróż do Afryki. Kontynent zupełnie mi nieznany. Kontaktowaliśmy się i na forum i emailowo. Piotr wówczas mieszkał dłuższy czas w Tunezji. Cieszyłam się, że będę miała towarzystwo polaka. Umówiliśmy się, że ja przywiozę mu polskie gazety i ew. alkohol on w zamian zaopatrzy mnie w wodę butelkowaną. Już w hotelu na Djerbie wysłałam sms z numerem pokoju. Wymiana poszła gładko, po czym zaprosiłam Piotra do baru.

Wiedział ode mnie, że moim marzeniem było zobaczyć Saharę. On jako dziennikarz, podróżnik, fotograf zwiedził pół świata. Biorąc udział w konkursie podróżniczym Piotr wspierał mnie wieloma informacjami, o które trudno w przewodnikach. Są one przekazywane między ludźmi.
Dostawałam od niego zdjęcia z Kambodży i innych krajów w których nie zawsze było bezpiecznie.

Podziwiałam jego pasję podróży, zwiedzania świata, a także odwagi i umiejętności dostosowywania się do warunków jakie panowały w kraju gdzie przebywał.

W ramach konkursu nawet z Piotrem przeprowadziłam wywiad

Tym wpisem chciałabym upamiętnić znajomość z Piotrem. 
 

środa, 7 września 2016

Warte uwagi dla wszystkich

Teskt od mojego blogowego kolegi. W czasach kiedy dobro rodziny jest na dalszym planie warto się zastanowić nad wszystkim.
 Vojtku, dziękuję za możliwość umieszczenia tego tekstu u mnie


http://warsawman.blogspot.com/2016/09/opowiesc-o-prawdziwym-czowieku.html

poniedziałek, 5 września 2016

Czy to jest miłość czy to jest kochanie?


Psychologia zawsze mnie interesowała. Pracując w Zakładzie psychologii poczytałam to i owo. Ale też interesowały mnie relacje międzyludzkie.
Czasami jest to sprawa poważna, życiowa a czasami coś co mnie w głupocie ludzkiej powala na kolana.

Taka oto sytuacja.
Facet rozwiedziony, z dzieckiem przy byłej żonie, casanova od siedmiu boleści, Czatuje na wszystkich możliwych portalach randkowych gdzie poznał swoją nową zdobycz. Nie mnie oceniać obojga ale to chyba naprawdę psycholog potrzebny do rozwikłania problemmów obojga. Owa dama spędza noc z „ukochanym” na pierwszej randce po czym układa sobie scenariusz przyszłego życia. Poprzednia ukochana przybyła z wizytą, którą zakłóciła wizyta oblubienica. Przyjechała do ukochanego bez uprzedzenia dużo kilometrów, bez uprzedzenia, podstępem dostała się do bloku udając sąsiadkę po czym bombardowała drzwi dzwonkiem, szarpaniem klamką. Ukochany będąc w towarzystwie innej kobiety ignorował obecność kobiety za drzwiami. Nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby nie Pani za drzwiami była „cierpliwa” i za drzwiami spędziła 5 godzin.

Jak bym to oceniła. Nie jestem znawcą problemu jedynie kobietą dojrzała z pewnym bagażem doświadczeń życiowych. Wymądrzać się nie zamierzam jedynie posługując się logiką. Pan jest niedojrzały emocjonalnie, a przy tym życiowy tchórz. Oczekuje chyba – tak sądzę że albo czas rozwiąże za niego problemy albo ktoś inny. Pani natomiast – chyba realizuje swój plan życia, nie zastanawiając się nad zachowaniem, nie mówiąc o kobiecej godności. No cóż może chęć bycia z kimś jest silniejsza niż logika, czy tzw. mądrość życiowa.

Dobry temat na pracę dla psychologa, a może i psychiatry.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...